12 MARCA 2016 – PAWEŁ KACZMARCZYK – AUDIOFEELING TRIO

Nazywany jednym z najzdolniejszych pianistów młodego pokolenia Paweł Kaczmarczyk zagrał w ten weekend dla gnieźnieńskiej publiczności. Artysta nagrodzony dwukrotnie „Oskarami Jazzowymi”, a także podczas licznych festiwali jazzowych wystąpił tym razem w towarzystwie kontrabasisty i perkusisty. To był prawdziwy popis niezwykłych umiejętności gry na fortepianie oraz ekspresyjnego wyrażania emocji podczas wydobywania z niego wszystkich dźwięków.

W ostatnią sobotę po raz pierwszy od niepamiętnych czasów w najstarszej sali koncertowej w Gnieźnie odbył się niezwykły koncert, w którym główne role odegrali nie tylko muzycy i instrumenty, ale także akustyka nie mierzona uchem słuchacza od dawna. W auli szkoły „Medyk” przy ul. Mieszka I wystąpił wybitny pianista jazzowy młodego pokolenia Paweł Kaczmarczyk wraz z zespołem, a zagrał na wysokiej klasy instrumencie przeniesionym kilka miesięcy temu z pobliskiej szkoły muzycznej.

- Ten występ wpisany jest w cykl koncertów: „Jazz Gra w Gnieźnie- Pierwszej Stolicy Polski” i to już 48 odsłona. Koncert dedykowano pamięci niedawno zmarłego, wybitnego jazzmana, saksofonisty Janusza Muniaka – mówi Krzysztof Gronikowski, organizator wydarzenia, prezes Agencji Artystycznej „Jazz-Gra” i gnieźnieńskiego Jazz Clubu Amok. - Należy też nadmienić, że wspomniany Muniak był „ojcem chrzestnym” naszego klubu jazzowego, tak postanowiliśmy jeszcze w latach 80., kiedy tworzyliśmy Jazz Club Amok – dodaje.

Główną ścieżkę muzyczną koncertu stanowił projekt pt. „Something personal”, zamieszczony w lipcu ubiegłego roku na płycie zespołu Paweł Kaczmarczyk Trio. Podczas występu muzyków w Gnieźnie widownia zachwycała się doskonałą perfekcją wykonania. - To było połączenie doskonałego zgrania, wirtuozerii, a do tego jeszcze ta niesamowita lekkość i swoboda w przechodzeniu z tematu na temat. Rzucało się w oczy jeszcze coś, radość tworzenia i  niesamowite pokłady energii. Gdy było trzeba z instrumentów płynęła balladowa liryka, aby za chwilę przerodzić się w wulkan ekspresji. Piękny, wyrafinowany koncert – uważa K. Gronikowski, którego projekt cyklu koncertów dla Gniezna doczeka się najpewniej w tym roku jubileuszowej, pięćdziesiątej odsłony, a w związku z tym spodziewać się można czegoś specjalnego i wyjątkowego.

Zarówno organizatorzy i zaproszeni goście, jak również osoby, które postanowiły przyjść na ten koncert nie kryli słów zachwytu. Dotyczyło to nie tylko wysokiego kunsztu gry na instrumentach, ale także wnętrza, w którym po raz pierwszy od dłuższego czasu zabrzmiała muzyka. – Poszedłem posłuchać jazzu w sali „Medyka”, w której od grudnia 2015 roku jest wysokiej klasy fortepian Yamaha c 3 studio. Pianistyka jazzowa na europejskim poziomie – pisze na Facebooku Rafał Stańczak, dyrektor Zespołu Szkół Muzycznych w Gnieźnie, który był pomysłodawcą przeniesienia fortepianu z sali widowiskowej jego szkoły do auli „Medyka”. - Sala „Medyka” ma akustykę robiącą wrażenie, blisko dwumetrowy fortepian jest idealny do tego wnętrza. Mamy w naszym mieście salę kameralną z niezłą akustyką i sprawnym fortepianem – dodaje R. Stańczak, który zdradza nam, że ma już kolejne plany koncertowe dotyczące sali szkoły, w której stoi wspomniany fortepian.

Wojciech Orłowski